Strony internetowe - Tworzenie treści poprzez model AIDA

Strony internetowe - Tworzenie treści poprzez model AIDA

Spraw aby działania marketingowe były zoptymalizowane i skuteczne.

Strony internetowe - Tworzenie treści poprzez model AIDA

Każdą branżę i dziedzinę charakteryzują pewne określone pojęcia, które powinny być znane przez specjalistów z danego zakresu. W przypadku marketingu jednym z takich podstawowych pojęć jest AIDA. Tego rodzaju model tworzy się na bazie czterech wyszczególnionych etapów. Pierwszy z nich ma za zadanie skupić uwagę potencjalnego klienta, zaś ostatni koncentruje się na doprowadzeniu do zamówienia określonej usługi bądź produktu. Warto znać i używać modelu AIDA podczas tworzenia contentu. Przynosi to zdecydowane korzyści i przekłada się na sukcesy w danej dziedzinie. Ale jak to zrobić? Jak sprawić, by publikowane treści były trafne, rzetelne i chwytliwe? O tym poniżej.

Zaczniemy od wyjaśnienia, czym właściwie jest model AIDA. Później przejdziemy do opisu, jak można wykorzystać ten model w tworzeniu treści. Omówimy każdy z aspektów składających się na dane zagadnienie.

Model AIDA to nic innego jak rozwiązanie, które z pewnością potrafi bardzo pomóc w tym, by działania marketingowe były zoptymalizowane i skuteczne. Zostało ono stworzone już w 1898 roku przez E. St. Elmo Lewisa. Chociaż niektóre źródła wskazują na to, że w 1925 roku pomysłodawcą tego modelu był E.K Storng. Tak czy inaczej można stwierdzić, że AIDA istnieje już od niemalże 100 lat. Co więcej, pozostaje niezmiennie aktualna pomimo ogromu zmian na rynku.

Tworzenie treści a model AIDA

Model AIDA można zastosować w różnych działaniach marketingowych, należy do nich także SEO. Jedną z najbardziej istotnych składowych kampanii prowadzących do zyskania jak najlepszej widoczności słów kluczowych opisujących Twój biznes, jest unikalny oraz zoptymalizowany content. Czas przekonać się, jak model AIDA wpływa na tworzenie treści.

Kiedy tworzymy content dla swojej witryny bądź sklepu internetowego warto opierać się na tym, co proponuje AIDA. Opiera się ona bowiem na czterech głównych aspektach, które sprawiają, że potencjalny klient wybiera się na swego rodzaju wycieczkę. Wyprawa ta jest oparta na pozyskaniu jego uwagi, podtrzymaniu zainteresowania, wzbudzeniu pożądania oraz sprowokowaniu do podjęcia określonych działań. Przy projektowaniu treści na wstępie powinniśmy pamiętać o tym, że stworzone przez nas materiały muszą być czytelne i przejrzyste dla danego odbiorcy. Trzeba unikać sytuacji, w których czytelnik będzie zdezorientowany i zaskoczony, gdyż w takim wypadku operacja najprawdopodobniej nie skończy się sukcesem. Kreując teksty na stronę internetową należy rozgraniczyć je pod względem celów z modelu AIDA, których one dotyczą. Zajmiemy się teraz szczegółowym opisem każdego elementu z omawianego modelu.

Model AIDA – składowe wraz z opisem

A- Attention

Nazewnictwo danego modelu wzięło się od pierwszych liter czterech wyrazów. Pierwszym z nich jest Attention, czyli z języka polskiego słowo „uwaga”. Jak nietrudno się domyślić, dana składowa opiera się na przyciągnięciu uwagi potencjalnego klienta. Zainteresowanie można zdobyć na przykład poprzez webinary, podcasty, SEO czy też reklamę w wyszukiwarce. Przykłuć uwagę można również stosując odpowiednie, chwytliwe nagłówki, które są częścią contentu. Powinny one w przedstawiać „w pigułce” co będzie można odnaleźć w danym fragmencie artykułu. Niezmiernie istotne jest to, by były one przejrzyste i czytelne, aby użytkownik ich nie zignorował w fazie poszukiwań konkretnych informacji. Należy również baczną uwagę przywiązywać do tego, by odpowiednio dobrać styl pisania oraz określone terminy, mając na myśli potencjalnego czytelnika. Content przeznaczony dla prawników będzie się zdecydowanie różnić od tego, który został stworzony dla sklepu odzieżowego dla dzieciaków. W pierwszym etapie modelu AIDA duże znaczenie ma również odpowiedni dobór pierwszego akapitu artykułu. Ma on być stosunkowo krótki i zwięzły, ale przy tym zawierać istotne informacje, które będą stanowić podstawę do dalszego czytania. Należy również pamiętać o wyszczególnianiu najważniejszych elementów tekstu poprzez kursywę bądź pogrubienie tekstu. Warto również pokusić się o stworzenie spisu treści – będzie to ułatwienie dla czytelnika i swoisty sygnał sugerujący, co może zostać przez niego znalezione w danym artykule.

I- Interest

Kolejnym etapem zgodnym z modelem AIDA jest wzbudzenie zainteresowania (od ang. Interest). Klient już ma świadomość istnienia danego produktu bądź usługi, ale bardzo ważne jest to, by rozbudzić i podtrzymać jego ciekawość z tym związaną. Można tego dokonać posługując się wartościowym contentem na stronie, wyszczególnieniem podstawowych informacji o produkcie. Warto przy tej okazji podkreślać, że dana usługa bądź produkt niezaprzeczalnie rozwiązuje problemy klienta i jest mu ona niezbędna. Dużą pomocą we wzbudzeniu zainteresowania czytelnika są z całą pewnością media społecznościowe, zwłaszcza że w dzisiejszych czasach cieszą się one bardzo dużą popularnością i praktycznie każdy korzystający z sieci internetowej ma do nich łatwy dostęp.

Przy tworzeniu artykułu warto zwrócić uwagę na fakt, by był on czytelny i przyjemny dla oka. Powinien zawierać wypunktowania, akapity, obrazki bądź filmy. Takie niuanse zwykle przyciągają uwagę klienta. Należy pamiętać o tym, by w danym akapicie znajdowały się odpowiednie informacje. Użytkownik musi w nim znaleźć to, czego szuka. W przeciwnym razie przełączy stronę. Duże znaczenie ma również jakość treści opierająca się na przykład na podkreśleniu, że dany tekst został napisany przez specjalistę z danej dziedziny (tutaj można wstawić krótką notatkę odnoszącą się do jego wiedzy i doświadczenia). Dobrze jest także wspomnieć o źródłach informacji zamieszczonych w danym artykule. Czytelnik z pewnością doceni tekst oparty państwowych analizach, aktach prawnych – czyli innymi słowy na sprawdzonych źródłach danych.

D- Desire

Przejdźmy teraz do trzeciego etapu modelu AIDA. To etap opierający się na pragnieniu posiadania, innymi słowy na pożądaniu (ang. desire). Aby osiągnąć sukces na tym polu, swoimi działaniami musimy wywołać u klienta pragnienie posiadania przedstawianego przez nas produktu bądź usługi. W tym wypadku należy podkreślić jakie korzyści wiążą się z dokonaniem danego zakupu. Można się tutaj opierać na opiniach bądź na case study (studium dotyczące danego przypadku).

Kolejnym elementem składającym się na trzeci etap modelu AIDA jest spotęgowanie pragnienia wywołanego u czytelnika. Należy go utwierdzić w przekonaniu, że przedstawiany przez nas produkt to coś, bez czego ani rusz. Potencjalny klient musi być w pełni przekonany o fakcie, że dany produkt jest właśnie tym czego szukał i czego tak naprawdę mu potrzeba. W modelu AIDA aby osiągnąć dokładnie taki efekt należy przede wszystkim unikać suchych faktów i jałowych informacji. Chodzi o to, by nie wymieniać głównych plusów i zalet danego produktu, ale raczej uwydatnić konkretne korzyści płynące z korzystania z danego produktu lub usługi. Można w takim wypadku posłużyć się techniką opartą na „przed” i „po”. Wywołujemy pożądanie na podstawie porównania. Takie obrazowe przedstawienie zalet produktu z pewnością trafi do potencjalnego odbiorcy. Przydatne i również bardzo przemawiające do użytkownika może być także case study. Cóż bardziej może przekonać do zdobycia danego produktu jak nie inny, szczęśliwy i zadowolony klient po dokonaniu zakupu?

A- Action

Wiemy już, że aby nasze działania marketingowe były skuteczne musimy najpierw przyciągnąć uwagę klienta. Wiemy, że kolejnym krokiem jest podtrzymanie zainteresowania danym produktem. Zdajemy sobie również sprawę z tego, że następnie musimy skłonić potencjalnego odbiorcę do chęci posiadania tego, co oferujemy. Zatem możemy już przejść do omówienia czwartego i ostatniego składowego elementu modelu AIDA. Jest nim Action – czyli nic innego jak wezwanie do działania.

Na czym dokładnie polega dany aspekt? Otóż na tym etapie naszym zadaniem jest skłonienie klienta do zamówienia danego produktu lub chociażby do złożenia zapytania w naszym sklepie. Jeśli prowadzimy stronę WWW to warto pamiętać o tym, by była ona w miarę możliwości prosta w obsłudze. Chodzi o to, by klient nie zniechęcił się w trakcie dążenia do zakupu, bo na przykład wymagane by było od niego zbyt wiele działań lub informacji. Takich sytuacji należy się wystrzegać. Kluczem do sukcesu jest prosty i dobrze skonstruowany formularz, przy wypełnianiu którego nie trzeba się specjalnie męczyć i wysilać.

Omawiany aspekt modelu AIDA ujmujemy skrótem CTA (ang. Call to Action- wezwij do działania). Należy to wezwanie umiejętnie wpleść w tekście. Czytelnik musi wiedzieć, co konkretnie powinien zrobić aby osiągnąć swój cel – czyli w tym przypadku zamówić reklamowany produkt lub usługę. CTA musi być łatwe do przeczytania, krótkie i dobrze widoczne na tle całego tekstu. Warto postawić na odpowiednią wielkość, kolor bądź wyszukaną czcionkę. W bliskim sąsiedztwie CTA dobrze jest umieścić dane dotyczące polityki prywatności bądź też zasad dokonywania zwrotów. Są to dane dosyć istotne z punktu widzenia potencjalnego interesanta. Polityka prywatności zapewni mu spokój o jego dane osobowe, a opis dotyczący zwrotów da komfort psychiczny, że w razie ewentualnego niezadowolenia z otrzymanego produktu, będzie dokładnie wiadomo jakie kroki należy podjąć.

Tworzenie treści poprzez model AIDA- podsumowanie

Przyszedł czas na podsumowanie rozważań dotyczących wykorzystanie modelu AIDA podczas tworzenia treści na stronach internetowych bądź też na przykład w mediach społecznościowych. Z całą pewnością należy podkreślić, że utworzenie contentu, który opiera się na takowym modelu jest naprawdę dobrym kierunkiem działania. Taki krok na pewno będzie korzystny i owocny, gdyż bierze on pod uwagę klienta i jego potrzeby. Jeżeli posiadamy swoją witrynę bądź sklep internetowy i nie widzimy efektów w sprzedaży, może to oznaczać, że nasze teksty są zwyczajnie nieskuteczne i nietrafiające do potencjalnych odbiorców. Jest to właśnie moment, by sięgnąć po model AIDA i z jego pomocą dokonać analizy danego contentu. Tym sposobem małym kroczkami dojdziemy do sukcesu, a przecież na tym właśnie zależy nam najbardziej.

Monika20 października 2021
Social media: